Bilety i zwiedzanie
Bilety na zwiedzanie można nabyć w kasie przy wejściu. W kasie i sklepiku można płacić wyłącznie gotówką. Zwiedzanie zajmuje zwykle około godziny.
Parking
Bezpłatny parking przy drodze krajowej nr 75 oraz mniejszy, również bezpłatny, za bramą zamku.
Gastronomia
Przy zamku działa kawiarenka. W Wytrzyszczce przy przeprawie promowej funkcjonuje bar Bistro Prom.
Hotel
Najbliższa baza noclegowa to m.in. Heron Live Hotel Marina & SPA w Siennie nad Jeziorem Rożnowskim (gmina Gródek nad Dunajcem).
Pamiątki
Na terenie zamku przy kasie dostępny jest sklepik. Oferuje pamiątki związane z historią obiektu.
Zamek Tropsztyn stoi na stromym cyplu nad Dunajcem w Wytrzyszczce, w gminie Czchów w powiecie brzeskim. Skalisty półwysep z trzech stron opływa rzeka, dziś spiętrzona w Jezioro Czchowskie. Warownia przez wieki strzegła doliny Dunajca i szlaku handlowego prowadzącego na Węgry, a po upadku w XVI wieku przez ponad czterysta lat pozostawała ruiną. To, co widzimy dziś, jest w dużej mierze współczesną rekonstrukcją wzniesioną na zachowanych fragmentach murów. Zamek jest wpisany do rejestru zabytków województwa małopolskiego, a o jego popularności decyduje nie tylko widok na jezioro, lecz także głośna opowieść o ukrytym tu skarbie Inków.
Najstarsze umocnienia na cyplu miały charakter drewniany. Według przyjmowanych w literaturze ustaleń gród powstał prawdopodobnie w pierwszej połowie XIII wieku z inicjatywy rodu Ośmiorogów, pieczętujących się herbem Gierałt. Pod rokiem 1231 pojawia się wzmianka o Dobrosławie Osmorogu „de Tropsztin”, uznawana za pierwsze świadectwo istnienia siedziby. Sama nazwa, niemieckiego pochodzenia, należy do nielicznych w Polsce własnych nazw zamków, niezwiązanych bezpośrednio z nazwą miejscowości.

Murowana warownia zaczęła powstawać w XIV wieku. Pierwszym etapem był kamienny obwód murów obronnych, wewnątrz którego stała zabudowa drewniana, a brama znajdowała się od północnego wschodu. Zamek strzegł przeprawy i szlaku wzdłuż Dunajca i należał do tej samej linii nadrzecznych warowni co pobliskie Czchów, Rożnów i Melsztyn.
Pod koniec XIV wieku Tropsztyn przeszedł, poprzez koligacje z Gierałtami, w ręce rodu Chebdów, którzy władali nim aż do 1535 roku. Wtedy Prokop Chebda na mocy decyzji królewskiej musiał oddać zamek Piotrowi Kmicie z Wiśnicza, jednemu z najpotężniejszych możnowładców ówczesnej Małopolski. Po Kmitach posiadłość należała do Robakowskich-Gabańskich, a na początku XVII wieku kolejno do Łyczków, Zborowskich herbu Jastrzębiec i Błońskich herbu Biberstein.
Kres świetności przyszedł jeszcze w XVI wieku. W 1574 roku zamek zniszczyli właściciele sąsiedniego Rożnowa, odpowiadając w ten sposób na napady prowadzone z Tropsztyna. Warowni już nie odbudowano – w 1608 roku określano ją jako ruinę. Przez kolejne stulecia mury rozbierano i porastały je drzewa. W 1863 roku Szczęsny Morawski przeprowadził tu pierwsze wykopaliska archeologiczne.
Badania pozwoliły wyróżnić trzy główne fazy budowy. W XIV wieku powstał kamienny mur obwodowy z drewnianą zabudową wewnątrz. Na przełomie XIV i XV wieku od południa dobudowano gotycki budynek, a następnie od północnego zachodu pięciokondygnacyjną wieżę obronną. W XVI wieku wzniesiono nowy budynek mieszkalny po stronie północnej i nową bramę od zachodu. Dzisiejsza rekonstrukcja została zbudowana z kamienia, żelbetu i stali, przy czym zachowane oryginalne fragmenty murów są odróżnione od nowych partii.

Sławę zamkowi przyniosła legenda łącząca go z odległym Peru. Według niej Sebastian Berzeviczy z rodu władającego zamkiem w Niedzicy wyjechał w XVIII wieku do Ameryki Południowej i ożenił się z Inką z rodu królewskiego. Ich córka Umina poślubiła potomka Tupaca Amaru, a rodzina, uciekając przed Hiszpanami, miała przywieźć do Europy część inkaskiego skarbu. Po zamordowaniu Uminy w Niedzicy jej bliscy zniknęli. W 1946 roku w Niedzicy odnaleziono kipu – inkaskie pismo węzełkowe – które według opowieści wskazywało, że część skarbu i dokumentów ukryto właśnie w Tropsztynie. Znalazcą był Andrzej Benesz, który w 1970 roku nabył ruiny zamku. Z legendą wiąże się też motyw klątwy ciążącej na poszukiwaczach złota. Historia ta nigdy nie została potwierdzona i pozostaje legendą, choć do dziś stanowi główny magnes przyciągający turystów.
W 1993 roku na zlecenie Fundacji „Tropsztyn” ruszyły badania archeologiczne prowadzone przez Eligiusza Dworaczyńskiego, z udziałem architekta Waldemara Niewaldy i historyk Haliny Rojkowskiej. Wkrótce potem rozpoczęła się odbudowa: w latach 1997–1998 wzniesiono mury zewnętrzne i odtworzono bramę wschodnią, a w latach 1998–1999 przywrócono kształt drugiej, XVI-wiecznej bramy wjazdowej. Zamek udostępniono zwiedzającym.
Obecnie Tropsztyn jest otwarty dla turystów przede wszystkim w sezonie letnim. Na trasie zwiedzania znajdują się m.in. izba tortur, wieża widokowa z panoramą Jeziora Czchowskiego, sala dla dzieci oraz film dokumentalny o legendzie skarbu Inków. Przy zamku działają kawiarenka i sklepik z pamiątkami. Na zamek można dojechać drogą krajową nr 75 albo przeprawić się bezpłatnym promem z Tropia na drugim brzegu Dunajca. Warto pamiętać, że jest to obiekt w przeważającej części zrekonstruowany – jego wartość tkwi w malowniczym położeniu, zachowanych reliktach i opowieściach, które narosły wokół ruin.