Historia zamku w Tykocinie to opowieść, która rozciąga się na ponad sześć stuleci i obejmuje zarówno czasy świetności, jak i dramatycznego upadku. Najważniejszy etap jego dziejów przypada na panowanie Zygmunta Augusta. To właśnie ten monarcha podjął decyzję o przekształceniu dawnego, częściowo drewnianego grodu w jedną z najnowocześniejszych renesansowych twierdz na ziemiach polskich. Według dostępnych źródeł znaczenie zamku w Tykocinie porównywano nawet do rezydencji królewskich na Wawelu czy w Wilnie, co świadczy o jego randze w systemie administracyjno-obronnym Rzeczypospolitej. Zamek stał się centrum królewskich dóbr stołowych, miejscem przechowywania broni, archiwów, kosztowności, a nawet części zasobów skarbca państwowego, stanowiąc kluczowy filar w zarządzaniu północno-wschodnimi terenami Korony. W murach twierdzy odbywały się narady dotyczące polityki wobec Litwy, Inflant i Prus, a samo starostwo tykocińskie zyskało rangę jednego z najbardziej prestiżowych urzędów królewskich.
Kolejne dziesięciolecia, czyli okres przełomu XVI i XVII wieku, przyniosły pomyślny rozwój zamku, który pod opieką starostów królewskich był regularnie modernizowany i rozbudowywany. Jednak prawdziwy sprawdzian dla Tykocina nadszedł w połowie XVII stulecia, w epoce potopu szwedzkiego. Zamek odegrał wtedy rolę strategiczną, będąc punktem oporu wobec ofensywy wojsk Karola X Gustawa. W roku 1656 twierdza została oblężona, co doprowadziło do znaczących zniszczeń zarówno w obrębie murów, jak i w wyposażeniu zgromadzonym wewnątrz. Mimo to Tykocin nie stracił na znaczeniu politycznym, a wręcz przeciwnie — stał się miejscem jednego z najważniejszych wydarzeń propagandowych tamtej epoki. To właśnie tutaj 1 stycznia 1661 roku hetman Stefan Czarniecki, jeden z największych dowódców Rzeczypospolitej, otrzymał od króla Jana Kazimierza tytuł starosty tykocińskiego. Wyróżnienie to miało podkreślić jego zasługi w walce ze Szwedami, a jednocześnie wzmocnić autorytet państwa po wyniszczającym konflikcie. Sama twierdza nadal pozostawała punktem militarnym, jednak jej infrastruktura wymagała coraz większych nakładów, których w kolejnych latach często brakowało.
Po śmierci Czarnieckiego rozpoczął się powolny, lecz nieuchronny proces degradacji zamku. W XVIII wieku, mimo sporadycznych prób remontów, obiekt przestał pełnić istotną rolę militarną i polityczną. Zmieniające się realia wojskowości, rozwój artylerii oraz przesunięcia strategiczne sprawiły, że dawna renesansowa twierdza zaczęła być postrzegana jako przestarzała. W okresie saskim starostwo tykocińskie nadal funkcjonowało, ale sam zamek wymagał już gruntownych prac, na które nie przeznaczano wystarczających środków. Kres świetności nadszedł po rozbiorach. Prusacy, którzy przejęli te ziemie pod koniec XVIII wieku, uznali obiekt za bezużyteczny i rozpoczęli jego systematyczną rozbiórkę. Cegły z murów wykorzystywano jako tani materiał budowlany, co w zaledwie kilkanaście lat doprowadziło do niemal całkowitego zniknięcia części nadziemnych konstrukcji. W XIX wieku po imponującej twierdzy pozostały jedynie relikty fundamentów, ledwo widoczne w krajobrazie.
Dopiero przełom XX i XXI wieku przyniósł nowy rozdział w historii zamku. Rozpoczęto szeroko zakrojone badania archeologiczne, które pozwoliły na odtworzenie planu dawnej twierdzy, układu pomieszczeń i konstrukcji murów. Na tej podstawie podjęto decyzję o częściowej rekonstrukcji zamku, mającej na celu przywrócenie jego renesansowego charakteru. Współczesna odbudowa, rozpoczęta w pierwszej dekadzie XXI wieku, objęła m.in. odtworzenie skrzydeł mieszkalnych, części fortyfikacji i wnętrz inspirowanych XVI-wiecznymi opisami. Dzięki tym zabiegom dziś możemy oglądać zamek, który — choć nie jest w pełni oryginalny — pozwala zrozumieć jego dawną funkcję, skalę i znaczenie dla historii regionu oraz całej Rzeczypospolitej. Zrekonstruowana twierdza stała się jednym z najważniejszych obiektów turystycznych Podlasia oraz wyjątkowym przykładem tego, jak współczesna archeologia i konserwacja zabytków mogą przywracać do życia miejsca od wieków uznawane za utracone.
Architektura Zamku
• Układ obronny i plan założenia
Zamek w Tykocinie zaprojektowano jako regularne renesansowe założenie o geometrycznym, przemyślanym układzie obronnym. Twierdza tworzyła niemal idealny czworobok otoczony fosą, której wody pochodziły z pobliskiej Narwi, czyniąc całe założenie wyjątkowo trudnym do zdobycia. Centralnym elementem kompozycji był dziedziniec wewnętrzny, wokół którego rozmieszczono skrzydła mieszkalne, administracyjne i użytkowe. Układ zbliżał Tykocin do najlepszych europejskich standardów fortyfikacji XVI wieku, stawiając go w jednym szeregu z kluczowymi królewskimi inwestycjami renesansowymi.
• Materiały budowlane i technika konstrukcyjna
Budowlę wzniesiono z połączenia cegły i kamienia, co nadawało konstrukcji zarówno elegancję, jak i trwałość. Kamienne fundamenty i dolne partie murów były odporne na wilgoć i nacisk konstrukcyjny, natomiast ceglane elewacje umożliwiały bardziej precyzyjne kształtowanie detali. W rekonstrukcji zastosowano cegły wypalane w barwach zgodnych z oryginałem, co przywróciło zamkowi dawny charakter. Odtworzono również liczne elementy dekoracyjne, takie jak obramienia okienne, portale, łuki sklepienne i belkowania, nawiązujące do estetyki epoki Zygmunta Augusta.
• Baszty narożne i system obronny
Każdy narożnik założenia wzmocniony był wielokondygnacyjną basztą o masywnej konstrukcji, pełniącą funkcję zarówno strażniczą, jak i artyleryjską. Ich rozmieszczenie pozwalało na całkowitą kontrolę przedpola oraz prowadzenie „ognia flankującego” wzdłuż murów. Cylindryczne lub wieloboczne formy baszt były bardziej odporne na ostrzał, a ich solidne ściany zapewniały bezpieczeństwo obsłudze dział. Współczesna odbudowa odtwarza jedną z takich baszt, pozwalając zrozumieć skalę dawnego systemu obronnego.
• Skrzydła mieszkalne i pomieszczenia reprezentacyjne
Główne skrzydło mieściło komnaty królewskie, wielką salę reprezentacyjną, archiwum i zbrojownię. Były to pomieszczenia o wysokich sklepieniach, dużych oknach i wyraźnych renesansowych podziałach architektonicznych. Pozostałe skrzydła zorganizowane były według funkcji — gospodarczych, administracyjnych i mieszkalnych. Współczesna rekonstrukcja odtworzyła najważniejsze z tych przestrzeni, nadając im charakter historycznych wnętrz, jednocześnie dostosowując je do potrzeb muzealnych i edukacyjnych.
• Brama wjazdowa, most i fosa
Dawny wjazd prowadził przez masywną, silnie ufortyfikowaną bramę flankowaną dwiema basztami. Za bramą znajdował się drewniany most przerzucony nad fosą, prawdopodobnie zwodzony lub częściowo podnoszony, co znacząco utrudniało wtargnięcie nieprzyjaciół. Element ten świadczył o wysokim poziomie przemyślenia systemu obronnego — w Tykocinie połączono naturalne przeszkody terenowe z zaawansowanymi rozwiązaniami inżynieryjnymi.
• Dziedziniec wewnętrzny i układ komunikacyjny
Dziedziniec pełnił funkcję reprezentacyjną i użytkową. Około niego skupiały się wszystkie skrzydła, a komunikację zapewniały arkadowe ciągi i klatki schodowe umożliwiające szybkie przemieszczanie się w trakcie uroczystości, codziennego funkcjonowania, jak i obrony. Współczesny dziedziniec odtwarza część tego założenia, podkreślając symetrię i renesansową prostotę kompozycji.
• Wnętrza stylizowane i ekspozycja muzealna
Wnętrza zamku — choć są rekonstrukcją — przedstawiają charakter pomieszczeń XVI wieku z dużą dbałością o detal. Zaaranżowano tu sale renesansowe, zbrojownię, komnaty mieszkalne i salę reprezentacyjną, korzystając z historycznych wzorów, barw i układów przestrzennych. Dzięki temu zamek pełni nie tylko funkcję edukacyjną, ale także immersyjną, pozwalając odwiedzającym „wejść” w realia epoki Zygmunta Augusta.
Ciekawostki i legendy
• Zamek miał opinię jednego z najbezpieczniejszych skarbców w Rzeczypospolitej – przechowywano tu dokumenty i kosztowności królewskie, w tym część zasobów korony.
• Według lokalnych podań w zamku straszy duch strażnika, który zginął podczas oblężenia i do dziś „pilnuje” drzwi do jednej z komnat.
• Istniała legenda o tajnym tunelu łączącym zamek z kościołem Trójcy Przenajświętszej – do dziś nie odnaleziono jego potwierdzonych pozostałości.
• Stefan Czarniecki miał traktować Tykocin jako swoją ulubioną siedzibę na Podlasiu, a zamek stał się symbolem jego zwycięstw nad Szwedami.
• W czasie XIX-wiecznej rozbiórki cegły z zamku trafiły do wielu budynków w okolicy – mówi się, że część lokalnych domów „ma w sobie” kawałek dawnej rezydencji królewskiej.


